Recenzja Need for Speed

Seria gier wyścigowych „Need for Speed” wpisała się w klasykę gatunku. Dla niektórych stanowi wręcz wzorzec tego jak powinna wyglądać osadzona w miejskich realiach gra, w której główną rolę odgrywają szybkie samochody. Warto cofnąć się do korzeni, ponieważ cykl gier spod tego znaku ma już ponad 20 lat historii. To naprawdę dużo, a doświadczonym graczom może się wydawać, jakby minęło znacznie mniej czasu. Być może wynika to z faktu, że twórcy serii zawsze starają się w miarę regularnie serwować nowe propozycje. O co chodzi w fabule „Need for Speed”? Cóż, nie jest ona zbyt skomplikowana. Generalnie chodzi o to, aby jechać – jak najszybciej i za pomocą najdoskonalszych dostępnych pojazdów. Początkowo odwzorowanie maszyn nie porażało wiernością, ale też możliwości grafiki sprzed kilkunastu lat były inne.

W tej chwili seria może się pochwalić wysoką jakością renderowania, samochody wyglądają naprawdę realistycznie i są oddane w najdrobniejszych detalach. Zawrotne tempo jazdy pozostało bez zmian. Wyścigi w ramach „Need for Speed” odbywają się przede wszystkim w realiach miejskich. Pokonujemy mniej lub bardziej kręte ulice, starając się wyprzedzić rywali. Od pewnego momentu świat gry został wzbogacony o dodatkowe elementy. Może nas chociażby ścigać policja, czego początkowo scenariusz nie przewidywał. W wybranych częściach serii dostajemy specjalne narzędzia do nieograniczonego tuningu aut – możemy dowolnie poprawiać ich wygląd oraz możliwości techniczne. Najnowsze wydania wzbogacono też o fabularyzowane filmiki z udziałem aktorów.

.